|
Codzienna porcja dowcipów - strona 1 wstecz<< >>dalej- Jaka jest różnica między Urzędem Skarbowym a zakładem fryzjerskim? - W Urzędzie Skarbowym golą dokładniej.
Alkoholików dzielimy na pijących i niepijących.
Spotyka dyrektor na terenie zakładu pracowników, którzy pchają w trójkę pusty wózek. - Czy musicie w trójkę pchać ten wózek? - Tak Panie dyrektorze, bo ten czwarty poszedł do lekarza.
Wychodzi Masztalski z restauracji i wpada na teściową. Ta patrzy na niego z obrzydzeniem: - Co ciebie widzę, ty giździe zatracony, to z szynku wychodzisz! - A co wy byście chcieli? Żebych nigdy nie wychodził?
Maształski i Maryjka kładą się do łóżka. On zasypia jak suseł, jak to zwykle w małżeństwie bywa, ona nie może zmrużyć oka. W środku nocy Maształski pyta: - Czamu nie śpisz, Maryjko? - Głupio się pytosz. Chłopa potrzebuję! Masztalski zerka na budzik: - Skąd jo ci wezmę chłopa o drugiej w nocy?
Nauczycielskie teksty: - Wstań i zobacz, jak siedzisz!
Stułbia rozmnaża się przez fikanie koziołków.
Młody agronom kazał na swoje urodziny zabić świnię. Chłop tłumaczy mu: - Niestety, nie możemy zabić, bo się prosi. - Choćby się i na kolanach prosiła - macie ją zabić!
Do Warszawy przyjechał japoński dziennikarz. Po tygodniu faksuje do redakcji: "Ta Polska to cywilizowany kraj. Mieszka tu dużo ludzi różnych narodowości. Są nawet Indianie którzy biją się kijami bejsbolowymi z łysymi buddyjskimi mnichami w młodzieżowych strojach."
Jaka jest różnica między kobiecymi ustami, a drzwiami od trabanta? - Żadna! I to i to żeby zamknąć trzeba porządnie trzasnąć!
Wiecie ile rodzi się ludzi w Chinach? - Miliard w środę, miliard w sobotę.
Jest Rusek, Polak, Niemiec i chcą przejsć przez granicę DIABEŁ IM STANĄŁ NA DRODZE I POWIEDZIAŁ ŻE PRZEJDĄ TYLKO WTEDY KIEDY MU KONIA ROZŚMIESZĄ BO TYGODNIE SMUTNY SIEDZI. Rusek podchodzi i opowiada mu jakies kawały : ALE KOŃ NIC KAPLICA I TYLE. Podchodzi Niemiec : zaczyna mu jakieś pokazywać komiczne miny: KOŃ NIC SMUTNY I TYLE NIC GO NIE ROZMIESZA KLAPA WIELKA. Polak podchodzi do niego i coś mu tam szepnął do ucha PO CHWILI KOŃ SIĘ ZACZOŁ RŻEĆ W NIEBOGŁOSY ICHACHA I JIHAHA. DIABEŁ ZE ŹDZIWIENIEM POPATRZYŁ NA POLAKA I POWIEDZIAŁ MU ŻE MOŻE PÓJŚĆ ZA GRANICE TYLKO MA WRUCIĆ PO MIESIĄCU.
PO MIESIACU POLAK WRACA I PATRZY ŻE KOŃ DO TEJ PORY IHAHA I IHAHA. dIABEŁ STWIERDZIŁ IŻ LEPIEJ JAK KOŃ JEGO SIEDZIAL SMUTNY I NIC NIE ROBIL BO TERAZ NIE MOŻE WYTRZYMAC JEGO ŚMIECHU I NAKAŻAŁ RUSKOWI POLAKOWI I NIEMCOWI PRZYWRUCIĆ DO STANU SMUTKU. - PODCHODZI NIEMIEC MOWI MU ŻE ŻONA MU UMARŁA KOŃ NIC - PODCHODZI RUSEK MOWI MU ŻE STRACIŁ REKĘ NA WOJNIE KOŃ NIĆ IHAHA I IHAHA - POLAK PODCHODZI COS TAM MU POKAZAŁ I NAGLE KOŃ ZBLADŁ DIABEŁ ZDZIWIONY TA SYTUACJA PODCHODZI DO POLAK I SIE PYTA - POLAK JAK TY TO ZROBILES ZE POTRAFIŁEŚ MI KONIA ROZŚMIESZYĆ I OSMUCIĆ ZA PIERWSZYM RAZEM POWIEDZ MI JAK TO ZROBIŁEŚ (ZAPYTAŁ DIABEŁ) - NIE MOGĘ CI POWIEDZIEĆ BO TO MOJA TAJEMNICA (ODP POLAK) - BO JUZ WIECEJ PRZEZ GRANICE NIE PRZEJDZIESZ JAK MI NIE POWIESZ JAK TY TO ZROBILEŚ (ODP DIABEŁ) _NO DOBRA POWIEM CI JAK MIALEM ROZŚMIESZYĆ GO TO POWIEDZIALEM MU ŻE MAM WIEKRZEGO NIŻ ON TO ZACZĄŁ SIĘ ZE MNIE ŚMIAĆ A GDY WRUCIŁEM TO POKAZAŁEM MU !!!!!!!!!!!
ciemny');
Do lekarza laryngologa przychodzi -letnia dziewczyna oszałamiającej urody, w towarzystwie matki-megiery. Co pani dolega? pyta z zachwytem lekarz. Proszę się rozebrać. To ja jestem chora wtrąca groźnie matka. Ach tak, przepraszam przytomnieje lekarz. Proszę pokazać język.
Tylko Chuck Norris potrafi napisać "rz" przez "ż".
Trójkąt Pitagorasa, to trójkąt kwadratowy.
Rozmawia dwoch kolegów: - Podobno przestałeś pić? - To dzięki teściowej, stale widziałem ja potrójnie!
Tylko Chuck Norris potrafi kierować samochód w bagażniku :) Kucyk');
W zakonie siostra przełożona zbiera wszystkie zakonnice i mówi: - Wczoraj stało sie coś strasznego - na naszym terenie znaleziono prezerwatywę! Wszystkie: - O mój Boże! A jedna: - Hihihi. Przełożona: - Ale to jeszcze nie wszystko - ta prezerwatywa była zużyta! Wszystkie: - O mój Boże! A jedna: - Hihihi. Przełożona: - Ale teraz najgorsze - ta prezerwatywa była pęknięta! Wszystkie: - Hihihi. A jedna: - O mój Boże! kaatjaa');
|