Super dowcipy w sieci
Codziennie aktualizowana baza dowcipów na różne tematy.

Codzienna porcja dowcipów - strona 335

wstecz<<  >>dalej

Jasiu do mamy:
- Masz śliczne loki mamo!
- To nie loki synku, to fale!
- O! To tatuś ma na głowie... plażę!

Dlaczego w Warszawie nie odbył się zaplanowany zjazd cnotliwych blondynek?
- Bo jedna nie miała czasu, a druga nie przyjechała, bo padał deszcz!

U Kowalskiego w willi, w salonie za sofą znaleziono kościotrupa kobiety z blond włosami... Okazało się, że jest to zwyciężczyni zaszłorocznej zabawy w... chowanego!

Nauczycielka historii pyta Jasia:
- Jasiu, dlaczego ludzie prehistoryczni mieszkali w jaskiniach?
- Bo bali się Niemców.

- Panie doktorze, do której pan dzisiaj przyjmuje? - pyta pacjent.
- Do lewej, do lewej... - odpowiada lekarz wskazując lewą kieszeń fartucha.

- Byłeś u Zeflika na ślubie? - pyta Masztalski Ecika.
- Nie, ślubu nie było i nie będzie.
- Czemu?
- Bo pan młody przysłał pannie młodej zwolnienie lekarskie i ona bardzo się zeźliła.
- To co, już mu chorować nie wolno?

Serce zdrowego człowieka powinno bić do minut.

Nauczycielskie teksty:
- Ultradźwięków jeszcze nie łapię, więc może głośniej.

Nauczycielskie teksty:
- A gdy dostaniecie Nobla, nie zapomnijcie pana od fizyki.

Dlaczego blondynki nie lubią tartej bułki?
- Bo się kiepsko masłem smaruje.

Co robi blondynka po stosunku?
- Idzie do domu.

Ludożercy segregują złapanych białych:
- Zdrowy?
- Zdrowy.
- Na mięso. Następny.
- Zdrowy?
- Zdrowy.
- Na mięso. Następny.
- Zdrowy?
- Chory.
- Na co?
- Na cukrzycę.
- Na kompot...

Po co słoń ma trąbę ?
- Żeby się tak gwałtownie nie zaczynał...

Dyrektor supermarketu pyta kierownika działu jak sprawuje się nowa pracownica.
- Jakaś taka ospała jest.
- To świetnie. -mówi dyrektor -proszę ją przenieść do działu piżam i koszul nocnych.

Dlaczego w Wąchocku do dzisiaj chodzi pochód pierwszomajowy???
- Na rondo trafili...

Klient składa reklamację w sklepie meblowym:
- Tydzień temu kupiłem u was to krzesło i proszę tylko spojrzeć - już się rozleciało!
Sprzedawca uważnie ogląda reklamowane krzesło i mówi:
- Hm... wygląda na to, że ktoś na nim usiadł...

-Panie doktorze zawsze gdy piję kawę coś mnie kłuje w podniebienie.
-Jest na to tylko jedna rada,musi Pa wyjmować łyżeczkę z kawy...

jolx');

Siedzi pirat (P) w portowej tawernie. Marynarze (M) go pytają, on odpowiada.
M: Czemu masz kij zamiast nogi ?
P: A bo mi kurwa rekin upierdolił.
M: A czemu masz hak zamiast dłoni ?
P: A bo się napierdalałem z jednym chujem i mi zdążył ujebać szablą, jak go kurwa zajebałem już nie miałem dłoni.
M: A czemu masz opaskę zamiast oka ?
P: A bo mi kurwa mewa nasrała.
M: Od tego się nie traci oka ?
P: To był pierwszy dzień z hakiem.

 

Dobry humor na dzień dobry.

Kto z nas nie lubi dowcipów. Słuchamy ich wszyscy ale niestety, nie wszyscy mają dar ich opowiadania.

Dlatego osoby które znają dużo dowcipów, potrafią błyskawicznie dobrać odpowiedni do sytuacji dowcip, a do tego umieją go opowiedzieć we właściwy sposób, są duszą każdego towarzystwa.

Wszyscy lubimy dowcipy nawet jeżeli wprost się do tego nie przyznajemy. Biorąc pod uwagę jak wielka jest różnorodność dowcipów, każdy znajdzie coś dla siebie. Coś, co go rozbawi, rozweseli, wywoła uśmiech na twarzy, przynajmniej na chwilę pozwoli oderwać się od codziennych trosk i obowiązków.

Dowcip to powiedzenie zawierające treść komiczną, pobudzające do śmiechu, anegdota, żart, krótka forma humorystyczna, służąca rozśmieszeniu słuchacza. Naukowo to ogólnie mówiąc po wysłuchaniu czy przeczytaniu dowcipu, słuchacz, w którego świadomości zachodzi proces intelektualno-uczuciowy percepcji tego dowcipu, otrzymuje bodziec, wywołujący reakcję fizjologiczną - śmiech...

Człowiek dowcipny, jest zdolny do spostrzegania, wychwytywania śmiesznych cech, stron, zjawisk, zdarzeń i ludzi oraz przedstawiania ich w zabawny sposób. Ciężki dowcip to dowcip niezręczny, który właściwie nie jest dowcipem, z którego trudno się śmiać a raczej wprowadzający zażenowanie w towarzystwie.

Słowotwórstwo, to obszerna lingwistycznie kategoria która może przejawiać się w dwóch zabiegach: albo przez łączenie dwóch wyrazów, tworząc nowe słowo, lub zastosowanie dekompozycji wyrazu. Żarty te bazują na odstępstwu od normy, ale zarazem są - logicznie rozumując - sensowne, umotywowane, ale po prostu nie pasują, np. "dżentelmenażeria", "olimpijaństwo", "Odyseusz - król Itaki i owaki", "uczę-szczać", "umie-szczać".


 
 

Tylko na tej stronie codziennie aktualizowane dowcipy. Najlepsza strona w sieci.
wos | 3d | kryminal | dzwiek | psychologia | matematyka | malarstwo-rzezba | atlasy | komiksy | chemia | dreamweaver | podroze-albumy-mapy | komunikacja | mysql | sport